Для того, чтобы написать статью, Вам необходимо зарегистрироваться на сайте

Вход

Paul Gascoigne: Klaun tańczący nad przepaścią

 Gascoigne1

Paul Gascoigne piłkarzem był wspaniałym. Miał angielskie serce do walki i brazylijską technikę. Choć na boisku wielki, Gazza w prawdziwym życiu był i jest zagubiony. Jak długo jeszcze klaun będzie tańczył nad przepaścią nim spadnie w jej czeluść?

Kiedy pokochałem piłkę? Wszystko zaczęło się ładnych kilka lat temu, kiedy mój ojciec przekazał mi zbierane przez lata „zbiory". Momentalnie na mojej Gascoigne5półce przybyło mnóstwo „Przeglądów Sportowych" z lat 90-tych, wycinków gazet, które nagłówkami informowały, że chłopcy Piechniczka są trzecią drużyną globu i różnych książek – od autobiografii Bońka, po rozmyślania Bernarda Tapie.

Wśród tych wszystkich skarbów dostałem też dwie kasety wideo „500 wspaniałych bramek" oraz kultowe „Futbolowe jaja". Dwa filmy, o zupełnie odmiennej tematyce łączył jeden aktor – Anglik o poczciwej twarzy i wystającym brzuszku.

Na pierwszej kasecie zobaczyłem jego debiut w reprezentacji, kiedy to zaliczył asystę i strzelił gola. Na drugim filmie ten sam zdolny pomocnik, już nieco starszy, podbiega do sędziego i...wącha jego pachy. Kolejne ujęcie – piłkarz siedzi na ławce rezerwowych i wcina orzeszki. Kiedy orientuje się, że jest filmowany, zamyka oczy i wsypuje wszystkie orzeszki do ust z szelmowskim uśmiechem. Tak właśnie poznałem Paula Gascoigne'a.

Doskonale pamiętam to zaangażowanie, z jakim przeczesywałem Internet w poszukiwaniu wiadomości o tym śmiesznym człowieczku. Mimo, że w momencie, w którym go poznałem, facet już nie grał w piłkę, z miejsca stał się jednym z moich ulubionych zawodników. Dlaczego? Dlatego, że pokazał, że świetny piłkarz może być wariatem.

Gazza miał nadwagę, robił sobie jaja z przeciwników, sędziów, trenerów i kibiców. Ale poza tym dogrywał kolegom piłki na nos i strzelał piękne bramki, a wszystkim krytykom pokazywał subtelnie, gdzie ma ich docinki, jak w meczu Euro 1996 przeciwko Szkocji. Gascoigne strzela bramkę-marzenie – w pełnym biegu przerzuca piłkę nad obrońcą i z półwoleja pakuje piłkę do siatki, po czym biegnie z podniesionymi rękami z miną szczęśliwego dzieciaka.

Gascoigne2Nigdy właściwie nie dorósł. Jeszcze na mundialu we Włoszech w 1990 roku zapadł w pamięci kibiców jako ten, który po otrzymaniu żółtej kartki eliminującej go z udziału w ewentualnym finale, grał ze łzami w oczach. Anglia przegrała w karnych i dziecięce marzenie Gascoigne'a prysło.

Z autobiografii Davida Beckhama pamiętam fragment, w którym Becks przyznaje, że odsunięcie od reprezentacji Paula na tygodnie przed Mistrzostwami Świata 98′ wpłynęło bardzo negatywnie na atmosferę w obozie Synów Albionu. Bo Gazza taki po prostu był – wariat, klaun, ale również facet, który dla młodych piłkarzy potrafił być jednocześnie głupawym starszym bratem i ojcem-kumplem.

Do historii przeszła anegdota o tym, jak grając w Glasgow Rangers, z zazdrości o nowiutkie korki kolegi, Anglik wrzucił je do sedesu. Dość powiedzieć, że nieszczęsnym właścicielem butów był mało wówczas znany włoski pomocnik Gennaro Gattuso, który w wywiadzie pieszczotliwie nazwał starszego kolegę „zwariowanym popaprańcem".

Najlepszy okres w jego karierze przypadał na lata 88-97, kiedy to grał w Tottenhamie, Lazio i Rangers. Do końca kariery nie wyrósł ze swojego zachowania, nadal podawał, strzelał, śmiał się i pił. Pił niestety coraz więcej, co doprowadziło go na skraj przepaści.

Gascoigne4Dzisiaj Paul Gascoigne jest wysuszonym alkoholikiem z ciężką depresją. Po śmierci sir Bobby'ego Robsona, Gazza powiedział, że stracił ojca i nie widzi dalszego sensu życia. Na dodatek dwa lata temu świat obiegły słowa nastoletniego syna piłkarza, który bez ogródek stwierdził, że jego ojciec niedługo umrze, a on nie zapamięta go jako dobrego człowieka.

Ostatnie lata to taniec klauna nad przepaścią – próby samobójcze, jazda po pijanemu, odwyk, deklaracje o przemianie i tak w kółko. Z bolącym sercem czytam kolejne wiadomości o jego wybrykach, bo zdaję sobie sprawę, że to prowadzi do jednego. Klaun w końcu straci równowagę i spadnie w przepaść. Chciałbym się mylić i obym się mylił. Marzę o tym, żeby jeszcze zobaczyć uśmiechniętego, pucułowatego Anglika w roli trenera któregoś z klubów Premier League.

Gascoigne3

Get up Gazza!

 Arsenal Barsa Bavaria DinamoJouveLiverpoolMilanMJUPSGRealRoma

Argentbig  Brazilbig  Englend  France big  Urugvaj Germania  Itali  Niderlandy  Portug  Spaine  Ukraine